Miałam dziś ochotę na mleczne śniadanie, a że została mi szklanka mleka kokosowego to postanowiłam ją wykorzystać. Wrażenia: było całkiem nieźle! :)
Potrzebujemy (1 porcja):
- 1szkl mleka kokosowego,
- 0,5szkl mleka,
- 1 łyżeczka cukru waniliowego,
- 0,5szkl płatków ryżowych,
- 1 kiwi,
- 0,5 małego banana,
- garstka płatków śniadaniowych.
Mleko kokosowe i mleko wlać do garnka, dodać łyżeczkę cukru waniliowego i zagotować. Wsypać płatki ryżowe i gotować do miękkości.
W między czasie jak mleko się gotouje obrać kiwi i banana i pokroić w plastry.
Przelać płatki na talerz, położyć kiwi, banana i garść płatków śniadaniowych. Smacznego! :)
6 marca 2015
5 marca 2015
Tajska zupa z dyni
W moim zamrażalniku zalegało jeszcze pół dyni. Po prośbach Połówka o kolejną zupę tajską postanowiłam spełnić jego zachciankę ;) Na blogu Kasi znalazłam przepis na tajską zupę z dynią - idealnie! :) Moim zdaniem wyszło pikantnie! Zdaniem Połówka - mogłoby palić bardziej. No i ryż mógłby być ;)
Potrzebujemy (4 porcje):
- dynia (u mnie ok. 400g),
- 165ml mleka kokosowego,
- 500ml bulionu,
- 2 - 4 łyżki czerwonej pasty curry,
- 1 łyżka oliwy,
- papryczka chilli,
- sól,
- pieprz,
- natka pietruszki.
W głębokiej patelni rozgrzać oliwę, zmniejszyć ogień, dodać pastę curry - uwaga pryska! oraz pokrojoną dynię. Smażyć na małym ogniu, często mieszać. Dodać mleko kokosowe i zamieszać. Dodać trochę bulionu, przykryć i gotować do miękkości. Po tym czasie - zblenderować. Dodać jeszcze bulionu i zmiksować. Pół papryczki chilli drobno posiekać. Gotować zupę jeszcze chwilę, doprawić solą, pieprzem i dodać posiekaną papryczkę chilli. Podawać z natką pietruszki i większymi kawałkami papryczki chilli.
Potrzebujemy (4 porcje):
- dynia (u mnie ok. 400g),
- 165ml mleka kokosowego,
- 500ml bulionu,
- 2 - 4 łyżki czerwonej pasty curry,
- 1 łyżka oliwy,
- papryczka chilli,
- sól,
- pieprz,
- natka pietruszki.
W głębokiej patelni rozgrzać oliwę, zmniejszyć ogień, dodać pastę curry - uwaga pryska! oraz pokrojoną dynię. Smażyć na małym ogniu, często mieszać. Dodać mleko kokosowe i zamieszać. Dodać trochę bulionu, przykryć i gotować do miękkości. Po tym czasie - zblenderować. Dodać jeszcze bulionu i zmiksować. Pół papryczki chilli drobno posiekać. Gotować zupę jeszcze chwilę, doprawić solą, pieprzem i dodać posiekaną papryczkę chilli. Podawać z natką pietruszki i większymi kawałkami papryczki chilli.
4 marca 2015
Koktajl: kiwi i banan
Zielono mi... a za oknem zima! Znów :( To strasznie dołujące... Na pocieszenie zielony koktajl - oczywiście od Gosi. Kiwi zawiera w sobie dużo witamin - może pomoże przegonić dzisiejszy zły nastrój, w końcu w składzie tego owocu jest serotonina, która chroni przed depresją. Kiwi zawiera również witaminę K oraz wapń, które wzmacniają kości - co akurat idealnie pasuje teraz Połówkowi :) W kiwi mamy również sporą dawkę witaminy C, potasu - który dobrze wpływa na serce, no i najważniejsze - kiwi odmładza! A to dzięki zawartości witamin: A, C, E i K.
Potrzebujemy:
- 2 kiwi,
- 1 banan,
- odrobina startego imbiru,
- 1szkl mleka.
Kiwi i banana obrać ze skórki, pokroić i wrzucić do blendera. Dodać imbir i mleko. Zmiksować.
Potrzebujemy:
- 2 kiwi,
- 1 banan,
- odrobina startego imbiru,
- 1szkl mleka.
Kiwi i banana obrać ze skórki, pokroić i wrzucić do blendera. Dodać imbir i mleko. Zmiksować.
Makowe kopytka i cytrynowy kurczak
Kopytka makowe zauroczyły mnie u Doroty. To już moje drugie kopytka w życiu :) Ku uciesze Połówka niedługo pewnie czas na pierogi :) Szukałam do tego jakiegoś fajnego mięska i tak trafiłam na soczyste piersi na blogu Agaty. Wszystko wyszło wyśmienicie! :) Mięso jest soczyste i bardzo aromatyczne!
Potrzebujemy (4 porcje):
kopytka:
- ok. 600g ugotowanych wcześniej ziemniaków,
- 2szkl mąki,
- 3 łyżki suchego maku,
- 1 jajko,
- sól,
mięso:
- 2 filety z kurczaka,
- 2 cytryny,
- suszony tymianek,
- pieprz,
- sól,
- 2 cienkie plastry masła,
- kilka plastrów mozzarelli.
Ziemniaki ugotować (np. dzień wcześniej) w osolonej wodzie. Odcedzić i potłuc tłuczkiem (nie ubijać, zostawić lekko puszyste). Po wystudzeniu rozdrobnić jeszcze widelcem. Dodać do nich mąkę, mak, jajko i sól. Zagnieść. Z ciasta rolować wałeczki i kroić je ukośnie. Gotować 5min od momentu wypłynięcia. Odcedzić, przełożyć na talerze, polać masłem.
Mięso umyć, osuszyć na ręczniku papierowym i oczyścić. Jedną cytrynę sparzyć wrzątkiem i zetrzeć skórkę na małych oczkach. Filety natrzeć obustronnie solą, pieprzem, tymiankiem i skórką z cytryny. Polać je sokiem z cytryny. Drugą cytrynę kroimy w plastry i układamy na piersi. Odstawiamy na kilkanaście minut (u mnie chyba nawet godzina - stąd białe ślady na mięsie na zdjęciu kiedy jest jeszcze nie upieczone). Piersi włożyć do koperty (każda osobno) utworzonej z papieru do pieczenia. Położyć na każdej plaster masła, zamknąć kopertę. Położyć na suchej i zimnej patelni. Smażyć 7min na średnim ogniu. Po tym czasie przewrócić na drugą stronę i smażyć kolejne 7min. Po upływie tego czasu przewrócić piersi, otworzyć kopertę, ściągnąć plastry cytryny i zastąpić je plastrami mozzarelli. Podsmażyć jeszcze chwilkę. Wyciągnąć z koperty, pokroić mięso w plastry, podać na talerzu razem z ugotowanymi kopytkami. Położyć plastry pomidora i gotowe!
Potrzebujemy (4 porcje):
kopytka:
- ok. 600g ugotowanych wcześniej ziemniaków,
- 2szkl mąki,
- 3 łyżki suchego maku,
- 1 jajko,
- sól,
mięso:
- 2 filety z kurczaka,
- 2 cytryny,
- suszony tymianek,
- pieprz,
- sól,
- 2 cienkie plastry masła,
- kilka plastrów mozzarelli.
Ziemniaki ugotować (np. dzień wcześniej) w osolonej wodzie. Odcedzić i potłuc tłuczkiem (nie ubijać, zostawić lekko puszyste). Po wystudzeniu rozdrobnić jeszcze widelcem. Dodać do nich mąkę, mak, jajko i sól. Zagnieść. Z ciasta rolować wałeczki i kroić je ukośnie. Gotować 5min od momentu wypłynięcia. Odcedzić, przełożyć na talerze, polać masłem.
Mięso umyć, osuszyć na ręczniku papierowym i oczyścić. Jedną cytrynę sparzyć wrzątkiem i zetrzeć skórkę na małych oczkach. Filety natrzeć obustronnie solą, pieprzem, tymiankiem i skórką z cytryny. Polać je sokiem z cytryny. Drugą cytrynę kroimy w plastry i układamy na piersi. Odstawiamy na kilkanaście minut (u mnie chyba nawet godzina - stąd białe ślady na mięsie na zdjęciu kiedy jest jeszcze nie upieczone). Piersi włożyć do koperty (każda osobno) utworzonej z papieru do pieczenia. Położyć na każdej plaster masła, zamknąć kopertę. Położyć na suchej i zimnej patelni. Smażyć 7min na średnim ogniu. Po tym czasie przewrócić na drugą stronę i smażyć kolejne 7min. Po upływie tego czasu przewrócić piersi, otworzyć kopertę, ściągnąć plastry cytryny i zastąpić je plastrami mozzarelli. Podsmażyć jeszcze chwilkę. Wyciągnąć z koperty, pokroić mięso w plastry, podać na talerzu razem z ugotowanymi kopytkami. Położyć plastry pomidora i gotowe!
3 marca 2015
Koktajl: ananas, kiwi i pomarańcza
Polubiłam koktajle - co chyba widać po moich ostatnich wpisach :) Polubiłam również stronę Gosi, od której to pochodzą (póki co) wszystkie koktajle :) Polecam - zarówno koktajl jak i bloga :)
Potrzebujemy:
- 0,5 ananasa,
- 1 kiwi,
- sok z 2 pomarańczy,
- kilka listków mięty.
Ananasa obrać, pokroić w kostkę. Kiwi obrać i pokroić. Wycisnąć sok z 2 pomarańczy. Wszystko wrzucić do blendera + liście mięty. Zmiksować i... gotowe :)
Potrzebujemy:
- 0,5 ananasa,
- 1 kiwi,
- sok z 2 pomarańczy,
- kilka listków mięty.
Ananasa obrać, pokroić w kostkę. Kiwi obrać i pokroić. Wycisnąć sok z 2 pomarańczy. Wszystko wrzucić do blendera + liście mięty. Zmiksować i... gotowe :)
Serduszka z serem
Kiedy Agata wrzuciła na bloga swoje drożdżówki, zauroczyły mnie i postanowiłam, że w pierwszym możliwym terminie zagoszczą one i u mnie :) Wyszły pysznie i chyba całkiem ładnie ;) Zabrakło mi sera do posmarowania ciasta - mimo tego, iż dałam go o 30g więcej niż było w przepisie. Dwie drożdżówki zrobiłam więc z Nutellą. Osoby, którym udało się skosztować serduszek z Nutellą były bardziej zadowolone :) Ale osoby, które miały przyjemność zjeść tylko drożdżówki z serem, były również usatysfakcjonowane ich smakiem :)
Potrzebujemy (12 szt.):
ciasto:
- 200ml mleka,
- 2 jajka,
- 4 łyżki masła,
- 500g mąki pszennej,
- 3 łyżki cukru,
- 1op drożdży suchych,
nadzienie:
- 330g twarogu,
- łyżeczka cukru waniliowego,
- 1 żółtko,
- cukier puder - wg własnego smaku,
- żurawina.
Ciasto zagniotła za mnie maszyna do chleba. Wystarczy wrzucić składniki w odpowiedniej kolejności, nastawić program i już :) Odstawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny.
W międzyczasie przygotować ser. Twaróg zemleć, dodać do niego cukier waniliowy, żółtko, cukier puder. Wymieszać. Po tym czasie ciasto podzielić na 12 równych części. Każdą część rozwałkować, posmarować twarogiem, posypać żurawiną. Zwinąć w rulon (jak naleśnik), złożyć na pół. Przeciąć nożem wzdłuż do 2/3 długości. Nacięte boki rozchylić i utworzyć kształt serduszka. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w 180st., ok. 18min.
Potrzebujemy (12 szt.):
ciasto:
- 200ml mleka,
- 2 jajka,
- 4 łyżki masła,
- 500g mąki pszennej,
- 3 łyżki cukru,
- 1op drożdży suchych,
nadzienie:
- 330g twarogu,
- łyżeczka cukru waniliowego,
- 1 żółtko,
- cukier puder - wg własnego smaku,
- żurawina.
Ciasto zagniotła za mnie maszyna do chleba. Wystarczy wrzucić składniki w odpowiedniej kolejności, nastawić program i już :) Odstawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny.
W międzyczasie przygotować ser. Twaróg zemleć, dodać do niego cukier waniliowy, żółtko, cukier puder. Wymieszać. Po tym czasie ciasto podzielić na 12 równych części. Każdą część rozwałkować, posmarować twarogiem, posypać żurawiną. Zwinąć w rulon (jak naleśnik), złożyć na pół. Przeciąć nożem wzdłuż do 2/3 długości. Nacięte boki rozchylić i utworzyć kształt serduszka. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w 180st., ok. 18min.
2 marca 2015
Kaiserschmarrn - cesarski omlet
Historia tego omletu sięga czasów cesarza Franciszka Józefa. Podobno kucharz przygotował go dla cesarzowej, która - jak wieść głosi, bardzo dbała o linię. Kiedy podano jej omlet i zobaczyła wielkość porcji zdecydowanie odmówiła jej spożycia. Cesarz powiedział wtedy: "Pokaż mi co za schmarrn (bałagan) nasz kucharz przyrządził". Omlet cesarzowi posmakował tak bardzo, iż zjadł dwie porcje - swoją i małżonki. Z czasem nadano omletowi nazwę - kaiserschmarrn, czyli omlet cesarski.
Przepis znalazłam na stronie Kasi. Polecam! :)
Potrzebujemy:
- 4 jajka,
- 1szkl mąki,
- 1szkl mleka,
- szczypta soli,
- łyżka masła,
- łyżka oleju,
- cukier puder,
- cynamon,
- konfitura wiśniowa.
Białka oddzielić od żółtek. Do żółtek dodać szklankę mąki i mleka. Zmiksować. Białka ubić na sztywno z dodatkiem soli. Rozgrzać patelnię z masłem i olejem. Połączyć białka z masą z żółtka. Wlać wszystko na na patelnię (nie powinno być jednak grubszej warstwy niż 2cm). Smażyć kilka minut na średnim ogniu - do zarumienienia. Przewrócić na drugą stronę, poprzekrawać i smażyć do zarumienienia. Przełożyć na talerz, posypać cukrem pudrem i delikatnie cynamonem. Podawać z konfiturą np. wiśniową.
Przepis znalazłam na stronie Kasi. Polecam! :)
Potrzebujemy:
- 4 jajka,
- 1szkl mąki,
- 1szkl mleka,
- szczypta soli,
- łyżka masła,
- łyżka oleju,
- cukier puder,
- cynamon,
- konfitura wiśniowa.
Białka oddzielić od żółtek. Do żółtek dodać szklankę mąki i mleka. Zmiksować. Białka ubić na sztywno z dodatkiem soli. Rozgrzać patelnię z masłem i olejem. Połączyć białka z masą z żółtka. Wlać wszystko na na patelnię (nie powinno być jednak grubszej warstwy niż 2cm). Smażyć kilka minut na średnim ogniu - do zarumienienia. Przewrócić na drugą stronę, poprzekrawać i smażyć do zarumienienia. Przełożyć na talerz, posypać cukrem pudrem i delikatnie cynamonem. Podawać z konfiturą np. wiśniową.
28 lutego 2015
Ananasowo - ogórkowe smoothie
Uwielbiam stronę Małgosi! Tyle przepisów do wyboru, do wypróbowania! :) I dziś kolejny :) Zielony :) Inny niż poprzednie. Orzeźwiający i lekko kwaśny. Bardzo dobry, na pewno idealny na upalne dni :)
Potrzebujemy:
- pół ananasa,
- mały ogórek (ok. 13cm),
- ok. 1cm imbiru,
- kilka listków mięty,
- 0,5szkl zimnej wody.
27 lutego 2015
Terrina śniadaniowa
Terrina jest pochodzenia francuskiego, to pasztet z ryb, mięsa lub warzyw. podaje się ją schłodzoną lub w temperaturze pokojowej. Przepis na tą serową propozycję znalazłam na blogu Gosi i Sławka. Propozycja okazała się pyszna. Popełniłam jednak pewien błąd - żelatynę rozpuściłam w zbyt dużej ilości wody i moja terrina nie stężała perfekcyjnie :) Cóż... następnym razem będzie lepiej ;)
Potrzebujemy:
- 500g serka kanapkowego śmietankowego (3op serka Hochland i 0,5op Almette),
- pęczek rzodkiewek,
- pół ogórka szklarniowego,
- pół papryki żółtej,
- pęczek szczypiorku,
- 2 łyżki żelatyny,
- 4 jajka,
- sól,
- pieprz.
Jajka ugotować na twardo. Przestudzić. Obrać ze skorupek i przekroić na połówki. Żelatynę zalać minimalną ilością wody (tak, by tylko ją przykryło). Rzodkiewki i paprykę umyć i pokroić w drobną kostkę. Ogórka obrać i pokroić w kostkę. Szczypiorek posiekać. Ser przełożyć do miski, wrzucić wszystkie warzywa + szczypiorek i wymieszać.
Keksówkę wyłożyć folią spożywczą (tak, by brzegi wystawały).
Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody (1/3szkl). Wymieszać, dodać do sera i dokładnie wymieszać. Keksówkę napełnić połową masy serowej, ułożyć połówki jajek i przykryć drugą połową masy. Zawinąć brzegi folii spożywczej, włożyć do lodówki na całą noc. Przed podaniem odwrócić keksówkę i przełożyć terrinę na talerz, ściągnąć folię spożywczą i kroić na plastry.
Potrzebujemy:
- 500g serka kanapkowego śmietankowego (3op serka Hochland i 0,5op Almette),
- pęczek rzodkiewek,
- pół ogórka szklarniowego,
- pół papryki żółtej,
- pęczek szczypiorku,
- 2 łyżki żelatyny,
- 4 jajka,
- sól,
- pieprz.
Jajka ugotować na twardo. Przestudzić. Obrać ze skorupek i przekroić na połówki. Żelatynę zalać minimalną ilością wody (tak, by tylko ją przykryło). Rzodkiewki i paprykę umyć i pokroić w drobną kostkę. Ogórka obrać i pokroić w kostkę. Szczypiorek posiekać. Ser przełożyć do miski, wrzucić wszystkie warzywa + szczypiorek i wymieszać.
Keksówkę wyłożyć folią spożywczą (tak, by brzegi wystawały).
Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody (1/3szkl). Wymieszać, dodać do sera i dokładnie wymieszać. Keksówkę napełnić połową masy serowej, ułożyć połówki jajek i przykryć drugą połową masy. Zawinąć brzegi folii spożywczej, włożyć do lodówki na całą noc. Przed podaniem odwrócić keksówkę i przełożyć terrinę na talerz, ściągnąć folię spożywczą i kroić na plastry.
Koktajl z pomarańczą, bananem i marchewką
Było pysznie! :) Kolejny przepis od Gosi, który mogę Wam śmiało polecić!
Tym razem nie filetowałam pomarańczy przed dodaniem jej do koktajlu. Według dietetyków to właśnie w tej białej skórce znajdują się peptyny, błonnik i witamina P pomagająca obniżyć poziom cholesterolu we krwi. Pomarańcza ma również właściwości odchudzające! :)
Potrzebujemy (2 porcje):
- 1 pomarańcza,
- 1szkl soku z pomarańczy (ok. 3szt),
- 2 banany,
- 1 marchewka,
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 3/4szkl mleka.
Z 3 pomarańczy wycisnąć sok. Odlać 1szkl - pozostały sok wypić :)
Banana obrać i pokroić w grubsze plastry, pomarańczę obrać i poprzekrawać. Marchewkę obrać i pokroić w plastry. Zblenderować. Dodać szklankę soku, łyżeczkę ekstraktu, mleko i zmiksować. Gotowe!
Tym razem nie filetowałam pomarańczy przed dodaniem jej do koktajlu. Według dietetyków to właśnie w tej białej skórce znajdują się peptyny, błonnik i witamina P pomagająca obniżyć poziom cholesterolu we krwi. Pomarańcza ma również właściwości odchudzające! :)
Potrzebujemy (2 porcje):
- 1 pomarańcza,
- 1szkl soku z pomarańczy (ok. 3szt),
- 2 banany,
- 1 marchewka,
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 3/4szkl mleka.
Z 3 pomarańczy wycisnąć sok. Odlać 1szkl - pozostały sok wypić :)
Banana obrać i pokroić w grubsze plastry, pomarańczę obrać i poprzekrawać. Marchewkę obrać i pokroić w plastry. Zblenderować. Dodać szklankę soku, łyżeczkę ekstraktu, mleko i zmiksować. Gotowe!
Subskrybuj:
Posty (Atom)











