Troszkę zdrowsza wersja pączków. Są pyszne, naprawdę! Bardziej jak bułeczka z konfiturą, ale chyba za sprawą tych płatków róży czuć go prawdziwym pączkiem!
Moja córka nie lubi tradycyjnych pączków, a od tych nie mogła się oderwać! To chyba dobre świadectwo, by spróbować? :)
Potrzebujemy:
- 170g masła,
- 3 jajka,
- 3/4 łyżeczki soli,
- 50g cukru,
- 370g mąki pszennej,
- 50g świeżych drożdży,
- 1 łyżeczka cukru,
- 100ml ciepłego mleka,
- słoiczek konfitury z płatków róży,
- jajko do posmarowania,
- cukier puder do posypania.
Do naczynia miksującego TM odważyć drożdże, mleko, 1 łyżeczkę cukru, 1 łyżkę mąki - czas.2min/37st./obr.1. Odstawić do wyrośnięcia, przykryć ściereczką. Zaczyn się spieni i podwoi swoją objętość.
Dodać mąkę ( mnie pół na pół - pszenna i orkiszowa), cukier (można dać mniej), sól, wyrobić ciasto 7min./interwał. Dodawać stopniowo jajka, a następnie po kawałku masła. Na koniec ciasto powinno być elastyczne, błyszczące, gładkie. Jeśli się mocno klei do dłoni dodać jeszcze mąki i wymieszać. Przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1godz. Wyrośnięte ciasto uderzyć mocno pięścią i szybko zagnieść ręką. Wyłożyć na blat posypany mąką i palcami rozciągnąć ciasto na grubość ok.1cm. Wykroić szklanką kółka. W każde kółko włożyć ok. 1 łyżeczkę konfitury. zlepić boki jak pierożka, ale włożyć pod spód formując kulkę i ułożyć na blasze do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do wyrośnięcia na ok.30min. Ciasto zużyć do końca! Bo szkoda wyrzucać :) Mi wyszło ko.20szt.
Posmarować wierzch jajkiem. Piec w 180st, grzanie góra-dół, bez termoobiegu.
Oprószyć cukrem pudrem, poczekać aż ostygną i wcinać bez wyrzutów sumienia ;)
23 lutego 2020
Indyk z warzywnym ryżem
Na facebookowej grupie thermomixowej wiele osób zachwycało się tym daniem. Nie mogło więc być inaczej i wylądowało i na naszym stole :) Polecam! Naprawdę pyszne, a ten sosik... mmmm... ;)
Potrzebujemy (5 porcji):
- 500-600g filetów z indyka,
- 0,5 łyżeczki soli,
- 0,5 łyżeczki pieprzu,
- 0,5 łyżeczki słodkiej papryki,
- 0,5 łyżeczki kurkumy,
- 20g oleju,
- 200g marchewki,
- 200g cukinii,
- 150g czerwonej papryki,
- 2 łyżeczki koncentratu bulionu drobiowego,
- 250g ryżu parboiled,
- 1200g wody,
sos:
- 10-20g natki pietruszki - tylko liście,
- 170g cebuli,
- 30g oleju,
- 200g śmietany 30%,
- 2 łyżeczki musztardy,
- 0,5 łyżeczki soli,
- 1/4 łyżeczki pieprzu,
- 3/4 łyżeczki papryki słodkiej,
- 20g mąki kukurydzianej.
Mięso umyć, osuszyć, oczyścić z włókien i pokroić w 2cm kawałki, włożyć do miski, dodać sól, pieprz, paprykę słodką, kurkumę i 15g oleju, wymieszać.
Do naczynia miksującego TM włożyć marchewkę, cukinię i paprykę. Rozdrobnić 4sek./obr.5. Przełożyć rozdrobnione warzywa na wkład Varomy. Odstawić.
Do naczynia miksującego włożyć koncentrat bulionu drobiowego, dodać 5g oleju i wodę. Włożyć koszyczek, w koszyczku umieścić ryż. W dolnej części Varomy ułożyć indyka, włożyć wkład Varomy z warzywami i przykryć. Gotować na parze 25min./Varoma/obr.1.
W międzyczasie drobno posiekać cebulę i podsmażyć ją na oleju, zrumienić. Drobno posiekałam również ręcznie natkę pietruszki.
Gdy indyk się już uparował, zdjąć przystawkę Varoma, ostrożnie wyciągnąć koszyczek, przelać wodę do garnuszka. Varomę umieścić w piekarniku na 50st, by nam nie wystygło.
Do naczynia miksującego włożyć zrumienioną cebulę, dodać 300ml płynu z gotowania ryżu, śmietanę, musztardę, sól, pieprz, paprykę słodką, mąkę kukurydzianą. Gotować 4min./100st./obr.wsteczne 3. Po tym czasie zmiksować 15sek./obr.5. Dodać rozdrobnioną natę pietruszki i zmiksować.
Kurczaka podawać z ryżem i polać sosem.
Potrzebujemy (5 porcji):
- 500-600g filetów z indyka,
- 0,5 łyżeczki soli,
- 0,5 łyżeczki pieprzu,
- 0,5 łyżeczki słodkiej papryki,
- 0,5 łyżeczki kurkumy,
- 20g oleju,
- 200g marchewki,
- 200g cukinii,
- 150g czerwonej papryki,
- 2 łyżeczki koncentratu bulionu drobiowego,
- 250g ryżu parboiled,
- 1200g wody,
sos:
- 10-20g natki pietruszki - tylko liście,
- 170g cebuli,
- 30g oleju,
- 200g śmietany 30%,
- 2 łyżeczki musztardy,
- 0,5 łyżeczki soli,
- 1/4 łyżeczki pieprzu,
- 3/4 łyżeczki papryki słodkiej,
- 20g mąki kukurydzianej.
Mięso umyć, osuszyć, oczyścić z włókien i pokroić w 2cm kawałki, włożyć do miski, dodać sól, pieprz, paprykę słodką, kurkumę i 15g oleju, wymieszać.
Do naczynia miksującego TM włożyć marchewkę, cukinię i paprykę. Rozdrobnić 4sek./obr.5. Przełożyć rozdrobnione warzywa na wkład Varomy. Odstawić.
Do naczynia miksującego włożyć koncentrat bulionu drobiowego, dodać 5g oleju i wodę. Włożyć koszyczek, w koszyczku umieścić ryż. W dolnej części Varomy ułożyć indyka, włożyć wkład Varomy z warzywami i przykryć. Gotować na parze 25min./Varoma/obr.1.
W międzyczasie drobno posiekać cebulę i podsmażyć ją na oleju, zrumienić. Drobno posiekałam również ręcznie natkę pietruszki.
Gdy indyk się już uparował, zdjąć przystawkę Varoma, ostrożnie wyciągnąć koszyczek, przelać wodę do garnuszka. Varomę umieścić w piekarniku na 50st, by nam nie wystygło.
Do naczynia miksującego włożyć zrumienioną cebulę, dodać 300ml płynu z gotowania ryżu, śmietanę, musztardę, sól, pieprz, paprykę słodką, mąkę kukurydzianą. Gotować 4min./100st./obr.wsteczne 3. Po tym czasie zmiksować 15sek./obr.5. Dodać rozdrobnioną natę pietruszki i zmiksować.
Kurczaka podawać z ryżem i polać sosem.
Sałatka z tortellini
Szybki lunchbox do pracy z instagrama zdrowo w 15 minut :) Zapomniałam szpinaku, ale mimo wszystko było pysznie ;)
Potrzebujemy (1 porcja):
- kilka ugotowanych tortellini z ricottą i szpinakiem (lidl),
- połówka małej, czerwonej cebuli,
- kawałek słodkiej papryki, spiczastej (lidl),
- 4szt pomidorów suszonych,
- pomidorki koktajlowe,
- oliwa z oliwek,
- ocet balsamiczny,
- sól,
- pieprz,
- chilli,
- suszone pomidory z czosnkiem i bazylią.
Ugotowane tortellini włożyć do lunchboxa, warzywa pokroić - cebulę i paprykę w krążki, pomidorki na pół, suszone pomidory w kosteczkę. Całość polać oliwą, octem balsamicznym, dodać przyprawy, wymieszać. Smacznego :)
Potrzebujemy (1 porcja):
- kilka ugotowanych tortellini z ricottą i szpinakiem (lidl),
- połówka małej, czerwonej cebuli,
- kawałek słodkiej papryki, spiczastej (lidl),
- 4szt pomidorów suszonych,
- pomidorki koktajlowe,
- oliwa z oliwek,
- ocet balsamiczny,
- sól,
- pieprz,
- chilli,
- suszone pomidory z czosnkiem i bazylią.
Ugotowane tortellini włożyć do lunchboxa, warzywa pokroić - cebulę i paprykę w krążki, pomidorki na pół, suszone pomidory w kosteczkę. Całość polać oliwą, octem balsamicznym, dodać przyprawy, wymieszać. Smacznego :)
31 stycznia 2020
Hamburger XXL
Hamburger XXL! Coś dla fanów fast foodów :) Super pomysł, na obiad, na imprezę. Polecam.
Przepis z jednej z kolekcji na TM.
U mnie za mała tortownica lub...za dużo ciasta ;)
Potrzebujemy:
ciasto:
- 20g drożdży,
- 250g wody,
- 1 łyżeczka cukru,
- 500g mąki pszennej,
- 2 łyżeczki soli,
- 4 łyżki oleju,
- 1 jajko,
farsz:
- 500g mielonego mięsa,
- 1 duża cebula,
- 1 ząbek czosnku,
- sól, pieprz,
- ketchup i musztarda,
- ogórki konserwowe, pokrojone w cienkie plasterki,
- ok. 7 plastrów sera tostowego,
do posypania:
- sezam.
Ciasto: drożdże, cukier i wodę umieścić w naczyniu TM, podgrzać 3min./37st./obr.2.
Dodać mąkę, sól, olej, jajko, 2,5min/interwał. Ciasto przełożyć do natłuszczonej miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Mięso mielone mocno podsmażyć na oleju. Dodać posiekaną drobno cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek i chwilę poddusić. Doprawić solą i pieprzem.
Trtownicę o średnicy 28cm. wyłożyć papierem do pieczenia, boki lekko natłuścić.
Trochę więcej niż połowę ciasta rozwałkować tak, by przykryć dno i boki tortownicy. Przygotowany farsz mięsny przełożyć do tortownicy i wyrównać. Posmarować ketchupem i musztardą. położyć ogórki i ser tostowy. Przykryć resztą ciasta, tak by stykało się z bokami. Posmarować mlekiem, oprószyć sezamem. Piec w temperaturze 180st, ok 20-30min.
Przepis z jednej z kolekcji na TM.
U mnie za mała tortownica lub...za dużo ciasta ;)
Potrzebujemy:
ciasto:
- 20g drożdży,
- 250g wody,
- 1 łyżeczka cukru,
- 500g mąki pszennej,
- 2 łyżeczki soli,
- 4 łyżki oleju,
- 1 jajko,
farsz:
- 500g mielonego mięsa,
- 1 duża cebula,
- 1 ząbek czosnku,
- sól, pieprz,
- ketchup i musztarda,
- ogórki konserwowe, pokrojone w cienkie plasterki,
- ok. 7 plastrów sera tostowego,
do posypania:
- sezam.
Ciasto: drożdże, cukier i wodę umieścić w naczyniu TM, podgrzać 3min./37st./obr.2.
Dodać mąkę, sól, olej, jajko, 2,5min/interwał. Ciasto przełożyć do natłuszczonej miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Mięso mielone mocno podsmażyć na oleju. Dodać posiekaną drobno cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek i chwilę poddusić. Doprawić solą i pieprzem.
Trtownicę o średnicy 28cm. wyłożyć papierem do pieczenia, boki lekko natłuścić.
Trochę więcej niż połowę ciasta rozwałkować tak, by przykryć dno i boki tortownicy. Przygotowany farsz mięsny przełożyć do tortownicy i wyrównać. Posmarować ketchupem i musztardą. położyć ogórki i ser tostowy. Przykryć resztą ciasta, tak by stykało się z bokami. Posmarować mlekiem, oprószyć sezamem. Piec w temperaturze 180st, ok 20-30min.
29 stycznia 2020
Focaccia z figami i rozmarynem
Och jakie to było pyszne! Obłędnie pyszne - najlepsze świeże, prosto z pieca!!
Koniecznie spróbujcie!
Przepis pochodzi z jednej z kolekcji na TM.
Potrzebujemy:
- 25g świeżych drożdży,
- 1 łyżeczka cukru,
- 170g wody,
- 350g mąki pszennej,
- 5g soli,
- 30g oliwy z oliwek,
- 125g fig, świeżych, bez twardych końcówek, pokrojonych w ósemki,
- 75g miodu,
- 0,5 łyżeczki cynamonu,
- świeży lub suszony rozmaryn.
Do naczynia miksującego wrzucić drożdże, cukier i wodę. Podgrzewać 2min/37st./obr.2. Dodać mąkę, sól, oliwę z oliwek, wyrobić 3min./interwał. Ciasto pozostawić do wyrośnięcia na ok.30min.
Blachę do pieczenia posmarować oliwą. ciasto wyłożyć na blachę tworząc prostokątny placek.
Na pokrywie naczynia miksującego umieścić miskę, odważyć do niej figi, miód, cynamon. Wymieszać. W cieście zrobić palcami wgłębienia, układać w nich figi, polać pozostałym miodem. Wierzch focacci posypać rozmarynem. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. 45min.
Rozgrzać piekarnik do 230st.
Piec 25min.
Koniecznie spróbujcie!
Przepis pochodzi z jednej z kolekcji na TM.
Potrzebujemy:
- 25g świeżych drożdży,
- 1 łyżeczka cukru,
- 170g wody,
- 350g mąki pszennej,
- 5g soli,
- 30g oliwy z oliwek,
- 125g fig, świeżych, bez twardych końcówek, pokrojonych w ósemki,
- 75g miodu,
- 0,5 łyżeczki cynamonu,
- świeży lub suszony rozmaryn.
Do naczynia miksującego wrzucić drożdże, cukier i wodę. Podgrzewać 2min/37st./obr.2. Dodać mąkę, sól, oliwę z oliwek, wyrobić 3min./interwał. Ciasto pozostawić do wyrośnięcia na ok.30min.
Blachę do pieczenia posmarować oliwą. ciasto wyłożyć na blachę tworząc prostokątny placek.
Na pokrywie naczynia miksującego umieścić miskę, odważyć do niej figi, miód, cynamon. Wymieszać. W cieście zrobić palcami wgłębienia, układać w nich figi, polać pozostałym miodem. Wierzch focacci posypać rozmarynem. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. 45min.
Rozgrzać piekarnik do 230st.
Piec 25min.
Placki z batatów
Placki z batatów znalazłam na stronie Kwestii Smaku - jakże by inaczej :P Większość ciekawych, apetycznych przepisów znajduję właśnie tam ;)
Ciekawa opcja, ale.... No właśnie. Ale piekłam najpierw na oleju, na patelni. Niestety musiałam to odchorować. Placki jakoś mocno nasiąkły tłuszczem, a mnie bolała wątroba i żołądek. Mężowi upiekłam w piekarniku i to było o wiele lepsze, zdrowsze i smaczniejsze rozwiązanie, które całym sercem Wam polecam!!! Córce nie smakowały, powiedziała, że są dziwne i jakieś słodkie ;)
Potrzebujemy:
- 1 batat, ok. 300g,
- 0,5 małej cebuli,
- 1 ząbek czosnku,
- 2 jajka,
- 3 pełne łyżki mąki pszennej,
- sól, pieprz,
- 0,5 łyżeczki papryi,
- 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej,
- 1/3 łyżeczki kurkumy,
do podania:
- śmietana,
- pomidor,
- cebula.
Batata obrać i zetrzeć na tarce, na dużych oczkach. Umieścić w misce. Zetrzeć cebulę i dodać do miski. Dodać pozostałe składniki - przeciśnięty przez praskę czosnek, jajka, mąkę, sól, pieprz i przyprawy. Dokładnie wymieszać. Rozgrzać patelnię, olej, nakładać po 1 łyżce ciasta, rozprowadzić na cienki placek. Smażyć ok 3min. na umiarkowanym ogniu. Smażyć obustronnie. Odkładać na papierowy ręcznik.
Ja polecam jednak upiec w piekarniku. Wyłożyć blachę papierem, lekko pędzelkiem posmarować oliwą i piec.
Ciekawa opcja, ale.... No właśnie. Ale piekłam najpierw na oleju, na patelni. Niestety musiałam to odchorować. Placki jakoś mocno nasiąkły tłuszczem, a mnie bolała wątroba i żołądek. Mężowi upiekłam w piekarniku i to było o wiele lepsze, zdrowsze i smaczniejsze rozwiązanie, które całym sercem Wam polecam!!! Córce nie smakowały, powiedziała, że są dziwne i jakieś słodkie ;)
Potrzebujemy:
- 1 batat, ok. 300g,
- 0,5 małej cebuli,
- 1 ząbek czosnku,
- 2 jajka,
- 3 pełne łyżki mąki pszennej,
- sól, pieprz,
- 0,5 łyżeczki papryi,
- 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej,
- 1/3 łyżeczki kurkumy,
do podania:
- śmietana,
- pomidor,
- cebula.
Batata obrać i zetrzeć na tarce, na dużych oczkach. Umieścić w misce. Zetrzeć cebulę i dodać do miski. Dodać pozostałe składniki - przeciśnięty przez praskę czosnek, jajka, mąkę, sól, pieprz i przyprawy. Dokładnie wymieszać. Rozgrzać patelnię, olej, nakładać po 1 łyżce ciasta, rozprowadzić na cienki placek. Smażyć ok 3min. na umiarkowanym ogniu. Smażyć obustronnie. Odkładać na papierowy ręcznik.
Ja polecam jednak upiec w piekarniku. Wyłożyć blachę papierem, lekko pędzelkiem posmarować oliwą i piec.
Mini pizze z cukini
Całkiem fajny, lekki, letni obiad. Jako miłośnik pizzy nie mogę napisać, ze to idealne zastępstwo pizzy, ale jest OK :)
Przepis z Kwestii Smaku.
Potrzebujemy:
- ok. 500g cukini, takiej grubszej,
- kilka plasterków salami lub szynki,
- tarty ser mozzarella (lub żółty),
- tarty ser grana padano,
- 1 puszka pomidorów,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżka oliwy z oliwek,
- suszone oregano,
- świeża bazylia.
Sos pomidorowy:
Do garnka wlać oliwę z oliwek, podgrzać, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i lekko zarumienić. Dodać zmiksowane pomidory, oregano, 0,5 łyżeczki cukru, sól i pieprz. Gotować przez 15min. pod uchyloną pokrywką. Pod koniec dodać poszatkowane listki bazylii.
Cukinii obciąć końcówki, pokroić na plastry grubości ok.1,5cm. Ułożyć je na blasze do pieczenia. Oprószyć solą, pieprzem. Posmarować sosem pomidorowym, posypać odrobiną sera grana padano oraz mozzarellą. Położyć kawałki salami i ew. posypać oregano.
Piec w nagrzanym do 230st. piekarniku, ok. 5min. Następnie przełączyć na funkcję grill (poziom średni), i zapiekać jeszcze ok. 5min, aż się lekko zarumieni.
Smacznego!
Przepis z Kwestii Smaku.
Potrzebujemy:
- ok. 500g cukini, takiej grubszej,
- kilka plasterków salami lub szynki,
- tarty ser mozzarella (lub żółty),
- tarty ser grana padano,
- 1 puszka pomidorów,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżka oliwy z oliwek,
- suszone oregano,
- świeża bazylia.
Sos pomidorowy:
Do garnka wlać oliwę z oliwek, podgrzać, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i lekko zarumienić. Dodać zmiksowane pomidory, oregano, 0,5 łyżeczki cukru, sól i pieprz. Gotować przez 15min. pod uchyloną pokrywką. Pod koniec dodać poszatkowane listki bazylii.
Cukinii obciąć końcówki, pokroić na plastry grubości ok.1,5cm. Ułożyć je na blasze do pieczenia. Oprószyć solą, pieprzem. Posmarować sosem pomidorowym, posypać odrobiną sera grana padano oraz mozzarellą. Położyć kawałki salami i ew. posypać oregano.
Piec w nagrzanym do 230st. piekarniku, ok. 5min. Następnie przełączyć na funkcję grill (poziom średni), i zapiekać jeszcze ok. 5min, aż się lekko zarumieni.
Smacznego!
27 sierpnia 2019
Gofry kokosowe
Chcąc zrobić córce w ramach kolacji gofry - padło na kokosowe od Asi z Kwestii Smaku. Wyszły pycha - mimo, że oczywiście nie miałam mąki kokosowej i dałam zwykłą ;) Polecam!
Potrzebujemy:
- 1 puszka mleka kokosowego,
- 170g mąki pszennej,
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 4 łyżki cukru,
- szczypta soli,
- 2 jajka,
- 2 łyżki wiórków kokosowych.
Mleko kokosowe odrobinę podgrzać, by stało się płynne. Dodać 2 żółtka, mąkę, proszek do pieczenia, ekstrakt z wanilii i wiórki kokosowe. Zmiksować na gładkie ciasto i odstawić na 30min.
Białka ubić ze szczyptą soli, pomału dodawać cukier. Ubite białka dodać do masy i krótko zmiksować.
Gofry smażyć w rozgrzanej gofrownicy. Podawać z dżemem, nutellą, domową nutellą, bitą śmietaną, owocami - jak lubicie ;)
Potrzebujemy:
- 1 puszka mleka kokosowego,
- 170g mąki pszennej,
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 4 łyżki cukru,
- szczypta soli,
- 2 jajka,
- 2 łyżki wiórków kokosowych.
Mleko kokosowe odrobinę podgrzać, by stało się płynne. Dodać 2 żółtka, mąkę, proszek do pieczenia, ekstrakt z wanilii i wiórki kokosowe. Zmiksować na gładkie ciasto i odstawić na 30min.
Białka ubić ze szczyptą soli, pomału dodawać cukier. Ubite białka dodać do masy i krótko zmiksować.
Gofry smażyć w rozgrzanej gofrownicy. Podawać z dżemem, nutellą, domową nutellą, bitą śmietaną, owocami - jak lubicie ;)
7 czerwca 2019
Bułeczki czosnkowe
Nareszcie pogoda zrobiła się właściwa do pory roku. Już tak tęskniłam za ciepłem i dniami bez deszczu... Udało się również zapalić pierwszego w tym sezonie grilla! :) Zamiast tradycyjnego pieczywa zrobiłam czosnkowe bułeczki z przepisu Kasi z Gotuję bo lubię. Były pyszne i zbyt szybko się rozeszły. Następnym razem trzeba zrobić z podwójnej porcji :)
Niestety zawijanie bułeczki w supełek - jak widać na zdjęciu - pozostaje dla mnie zagadką :D :)
Potrzebujemy (10 - 12 bułeczek):
- 2 i 1/4szkl mąki pszennej +50g,
- 20g świeżych drożdży,
- 3/4szkl ciepłej wody,
- 4 łyżki mleka,
- 1 łyżeczka cukru,
- 1 łyżeczka soli,
- 2 łyżki oliwy,
- 3 ząbki czosnku,
glazura:
- 50g masła,
- 2 szczypty soli,
- 3 ząbki czosnku.
Do naczynia TM wrzucić drożdże, zalać mlekiem, dodać cukier, podgrzewać 3min./37st./obr.1. Pozostawić w naczyniu ok.10min, aż drożdże zaczną działać. W między czasie oliwę podgrzać, dodać do niej przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Oliwa nie powinna być gorąca! Do naczynia TM dodać pozostałe składniki na bułki + przygotowaną oliwę. Wyrobić ciasto 3min./interwał. Po pierwszym mieszaniu dodałam 50g mąki, bo ciasto - wg mnie, było za rzadkie. Ponownie wymieszałam 2min./interwał. Ciasto przełożyć do nasmarowanej masłem miski i odstawić na ok.godzinę, aż podwoi swą objętość.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto podzielić na 10-12 części, na blacie naoliwionym oliwą formować długie na ok 40-45cm wałeczki, złożyć na pół i zawiązać supełek ;) Układać na blasze, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok.30min.
Piec w 180st. przez ok 15 - 25min - do lekkiego zarumienienia.
W czasie kiedy bułki się pieką przygotować glazurę. Masło umieścić w małym rondelku, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i sól. Podgrzewać do całkowitego rozpuszczenia się masła. Zaraz po wyjęciu bułek z piekarnika, nasmarować je przygotowaną glazurą i odstawić do wystygnięcia... chociaż lekko ciepłe były przepyszne ;)
Niestety zawijanie bułeczki w supełek - jak widać na zdjęciu - pozostaje dla mnie zagadką :D :)
Potrzebujemy (10 - 12 bułeczek):
- 2 i 1/4szkl mąki pszennej +50g,
- 20g świeżych drożdży,
- 3/4szkl ciepłej wody,
- 4 łyżki mleka,
- 1 łyżeczka cukru,
- 1 łyżeczka soli,
- 2 łyżki oliwy,
- 3 ząbki czosnku,
glazura:
- 50g masła,
- 2 szczypty soli,
- 3 ząbki czosnku.
Do naczynia TM wrzucić drożdże, zalać mlekiem, dodać cukier, podgrzewać 3min./37st./obr.1. Pozostawić w naczyniu ok.10min, aż drożdże zaczną działać. W między czasie oliwę podgrzać, dodać do niej przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Oliwa nie powinna być gorąca! Do naczynia TM dodać pozostałe składniki na bułki + przygotowaną oliwę. Wyrobić ciasto 3min./interwał. Po pierwszym mieszaniu dodałam 50g mąki, bo ciasto - wg mnie, było za rzadkie. Ponownie wymieszałam 2min./interwał. Ciasto przełożyć do nasmarowanej masłem miski i odstawić na ok.godzinę, aż podwoi swą objętość.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto podzielić na 10-12 części, na blacie naoliwionym oliwą formować długie na ok 40-45cm wałeczki, złożyć na pół i zawiązać supełek ;) Układać na blasze, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok.30min.
Piec w 180st. przez ok 15 - 25min - do lekkiego zarumienienia.
W czasie kiedy bułki się pieką przygotować glazurę. Masło umieścić w małym rondelku, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i sól. Podgrzewać do całkowitego rozpuszczenia się masła. Zaraz po wyjęciu bułek z piekarnika, nasmarować je przygotowaną glazurą i odstawić do wystygnięcia... chociaż lekko ciepłe były przepyszne ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















